Hej :) Już dawno chciałam Cię odwiedzić, ale zawsze coś po drodze wypadało. Jeśli chodzi o "Ongylion", to niestety kompletnie nie znam się na takich opowiadaniach, nie mój klimat po prostu, więc tam raczej nie miałabym nic konstruktywnego do powiedzenia. Ale za to rysunki lubię! :] Jakimi ołówkami to robiłaś?
Na początku ciepło witam na moim "rysunkowym" blogu ;) Cieszę się, że "Ongylion" także odwiedziłaś. Co do ołówków to szczerze mówiąc nie pamiętam ;) Prawdopodobnie rysowałam jakimiś najzwyklejszymi HB czy coś w tym stylu :) I na 100% były bardzo ostro natemperowane ;)
A no właśnie o to mi chodziło - polecam poeksperymentować z miękkościami, jakieś 4 czy 5B potrafi zdziałać cuda w zestawieniu z twardszymi ołówkami, łatwiej uchwycić różnice walorowe ;))
brawo! *____*
OdpowiedzUsuńHej :) Już dawno chciałam Cię odwiedzić, ale zawsze coś po drodze wypadało. Jeśli chodzi o "Ongylion", to niestety kompletnie nie znam się na takich opowiadaniach, nie mój klimat po prostu, więc tam raczej nie miałabym nic konstruktywnego do powiedzenia. Ale za to rysunki lubię! :] Jakimi ołówkami to robiłaś?
OdpowiedzUsuńNa początku ciepło witam na moim "rysunkowym" blogu ;) Cieszę się, że "Ongylion" także odwiedziłaś. Co do ołówków to szczerze mówiąc nie pamiętam ;) Prawdopodobnie rysowałam jakimiś najzwyklejszymi HB czy coś w tym stylu :) I na 100% były bardzo ostro natemperowane ;)
UsuńA no właśnie o to mi chodziło - polecam poeksperymentować z miękkościami, jakieś 4 czy 5B potrafi zdziałać cuda w zestawieniu z twardszymi ołówkami, łatwiej uchwycić różnice walorowe ;))
UsuńDzięki :D Będę próbować :)
Usuń